30 wrz 2009

pled gringo a nie ringo.


nike terminator high nd - winter journey pack. zimą wieją dni szczyptą śniegu między szpary w niedomkniętych szybach sypie wiatr. a tu termiantory, które darzę czystą miłością w wersji, której nie wyparłby się pierwszy lepszy indianin spotkany na ulicy w gdyni. coś między kapą, pledem ozdobionym w tradycyjne ornamenty czerwonoskórych zdobi tył buta. sznurowanie też pierwszoklaśne - kolor szok. i właśnie tu zaleta by szokować nie krzycząc - by krzyczeć nie robiąc hałasu.

21 wrz 2009

emerytura nie pachnie.



nike blazer high vntg. jest wiele rzeczy, które mają zapachu. bez wątpienia do tej grupy zalicza się emerytura - tak emerytura nie pachnie. emerytura zazwyczaj wygląda a ten vintage powyżej to najlepszy synonim trzeciego filaru, brylantowej jesieni życia jaki widziałem dotychczas. kiedy srebro uderza na głowę w tempie szybszym niż intercity zaczyna się moment, w którym warto zauważyć i zadbac o detale. tak i tym razem w blazerach - postarzana podeszwa i ten szalony kolor szaro-szary... jest mistrzowski nie ma krzyku i punktu zaczepienia dla bananowców. tak - kocham cię życie.

15 wrz 2009

do króla.

cokolwiek napiszę to i tak będzie za mało. cokolwiek pomyślę to i tak nie dotknie góry lodowej. jakkolwiek skomplementuję to i tak wstanę rano i będę bogatszy o lepsze podsumowanie. af1 jest synonimem najwyższej półki i nie ma po co dyskutować. ta kolorystyka robi dziurę w głowie. biały kruk. rarytas. delicje z płynną galaretką. trufle, karmel wystarczy nie chcę. głupio ciągle mówić do króla -................ach królu.
więc kończę.

jedna melodia - głowa między szczeble.



nike zoom skyposite - było foamposite, flightposite a teraz czas na skyposites. Nowe buty dla amare stoudemire'a i co ? i cholera są dobre. nie wiem coś mnie przekonuje choć to trochę jak pluć sobie na palce stóp bo przecież ja nie lubię kosmosów ale zrzućmy to na karb faktu, że choć amare jest zawodnikiem niekompletnym to i tak budzi moja sympatię. jego delikatnie mówiąc niezbyt szeroki reprertuar zagrań jest porównywalny z zachowaniem dziecka, które wkłada głowę między szczebelki balustrady by po chwili z wielkim trudem wrócić do pionu i powiedzieć a nie mówiłem. stoudemire robi zwykle to samo - gra parę manewrów konsekwentnie aż do znudzenia rzadko wyciągając wnioski przez co działa często na siłe - jest trochę bohaterem jednej piosenki. i do tego nie ukrywany zwierzęcy instynkt z jakim atakuje tablice..taaaaaaa to może się podobać. a but jest zacny jak to już bywa ze wszystkimi "posites" w tytule nie ma miejsca na naturalne materiały - ale to właściwa odskocznia od klasyki. ładne to i oczy mnie nie bolą gdy patrzę. nike zoom skyposite pojawią się pod koniec roku. warto czekać

2 wrz 2009

dobrze i lepiej.

kolaboracja nabiera rumieńców, samochód na jałowym biegu puszczony wolno z wzniesienia nabiera tempa. ransom x adidas originals model dune-pier jest owocem tego pędu. ale pęd nie owczy lecz zdecydowanie przemyślany z głowa do góry z obserwacja horyzontu pełną. doskonałe, minimalistyczne bo jak duży deszcz to z chmury rozmiar small. bo to taki kicks trochę na boku - trochę przepraszam, że tu stoję\ nie, nie patrz na mnie teraz. i to jest właśnie ten szczegół wyznaczający rangę dune - pier. im więcej patrzę tym więcej spostrzegam im więcej widzę tym bardziej chcę. a zaczyna się w stronę niby nic\ w stronę wielka mi rzecz. a jest dobrze i lepiej.

sorry pip.


jedno zdjęcie - nie trzeba więcej. nike air max a lot - paskudna hybryda pippenów. gdyby scottie nie żył to przewracałby sie w grobie ale z uwagi na to, że z tego co wiem ma się dobrze to śmiało mogę założyć, że przynajmniej ukrywa twarz w dłoniach. powyższy twór jest chybiony, chybiony o kilometry od tego co można uznać za minimum tolerancji. wyciągając środkowy palec.

28 sie 2009

zamieniając powagę na bubblegum.





stussy deluxe & dr.martens " tyler boot "
to taki model, do którego trzeba dorosnąć. ewolucja gustu wraz z dojrzewaniem jeśli nie naznaczona wpływem osób trzecich jest nieobliczalna. " tyler boot " też taki jest. subtelność kolorowych detali pokazuje, że jednak prawdą jest tkwienie diabła w szczegółach. i dla tych którzy myślą, że dr. martens się skończył łagodnie wyjmuję z tego stanu - dr.martens właśnie się zaczyna. kolaboracja ze stussy wróży dobrze a martensom dodaje trochę luzu zamieniając powagę na bubblegum. bo czasem wystarczy tylko wiedzieć gdzie podkręcić odpowiedni tryb. kolorowe trio wywołuje u mnie sympatię.
biała podeszwa ?? - ....i'm so fly

26 sie 2009

sztruks pokus.



Patta x Le Le x Converse 5th Anniversary Pro Leather 76 .
widzisz to ? i wcale cię to nie rusza - nie sieje spustoszenia w twoich oczach. tętno nie wzrasta, ręce chłodne masz, zimne masz. a innym krew odpływa z twarzy i smutne jest każde zamykanie powiek - bo czemu trzeba tracić tego buta z horyzontu choćby na minutę. dla mnie hit dnia piękna kolaboracja butiku Patta i zespołu Le Le. operacja rodem z amsterdamu na żywym organizmie - na najlepszym bucie converse ever. pokłony zostały złożone.

22 sie 2009

żółtyzielonyniebieskiczerwony równa się siedem.



reebok straptastic & rolland berry.
w dniu dzisiejszym podmiotem będą obuwie rozpatrywane w kategorii żart. bo trudno mi na nie patrzeć i myśleć poważnie. ten crossover reeboka i wielbiącego się w kolorotryskach berry,ego jest trochę śmieszny i trochę straszny. po uaktywnieniu komendy podaj lupę można zauważyć, że cały but jest pokryty kolorowymi niedźwiadkami pokazującymi język. tylko po cholerę tutaj te misie z taką pozą,tu nie ma czego manifestować. do tego ilość strapów czyniących z tego modelu farsę. farsa na siedem rzepów nie da ci przejść ulicami bezszelestnie. to taki model, który samoczynnie wywołuje flash mob - jak inaczej nazwać wielokrotność dłoni z wyciągnietymi palcami skierowanymi na straptastic. licz skierowane palce, nie patrz pod nogi.